BLOG

zdjęcie z wpisu

Praca jako freelancer: przyszłość zatrudnienia?

Praca jako freelancer: przyszłość zatrudnienia?

Czy praca jako freelancer i praca zdalna to przyszłość zatrudnienia? Według wielu osób i badaczy – tak. Nie bez kozery badanie EY o rynku pracy przyszłości, zatytułowane zostało „Nowy trend w formule zatrudnienia. Era Freelancera”. Wygląda na to, że czas freelancerów nadchodzi i taka forma pracy będzie się coraz bardziej rozpowszechniać. Także Światowe Forum Ekonomiczne uznaje elastyczność pracy i telepracę za jeden z największych czynników generujących zmiany w strukturze i organizacji zatrudnienia. Skąd ten trend?

Informatyzacja

Wpływ na wielką popularność pracy zdalnej ma przede wszystkim informatyzacja. Jeszcze kilka lat temu nie było możliwości pracować efektywnie spoza biura. Dzięki świetnemu połączeniu internetowemu dostępnemu niemal wszędzie oraz narzędziom ułatwiającym komunikację i organizację pracy, można bez przeszkód pracować z każdego miejsca na ziemi, które ma łącza. Dotyczy to oczywiście zawodów, które da się wykonywać zdalnie i które nie wymagają kontaktów twarzą w twarz.

Uberyzacja

Nie tylko informatyzacja jest zjawiskiem sprzyjającym rozwojowi trendu freelancerskiego na rynku pracy. Od kilku lat obserwuje się tzw. uberyzację rynku pracy oraz ekonomię współdzielenia. Uberyzacja to pojęcie węższe, z zakresu właśnie ekonomii współdzielenia czy dzielenia. Określa procesy społeczno-ekonomiczne zachodzące w branżach usługowych, które wykorzystują nowoczesne technologie i narzędzia do wykonywania usług, promowania ich, komunikacji z klientami itd. Nazwa wzięła się od aplikacji Uber, oferującej tanie przejazdy. Ekonomia współdzielenia, w angielskim sharing economy, to zjawisko ekonomiczne i społeczne, które objawia się rozproszeniem modeli dystrybucyjnych i organizacyjnych, co skutkuje decentralizacją sieci połączonych ze sobą społeczności i jednostek. Innymi słowy, chodzi o opieranie biznesowych modeli na ideach dzielenia czasu i zasobów oraz współpracy.

Nowe technologie i on-demand economy

Nowe technologie znacząco wpływają na popularność tej idei i czynią ją racjonalną z punktu widzenia ekonomicznego. Do niedawna jedynie blisko żyjące ze sobą jednostki mogły dzielić się zasobami czy pomagać sobie. Teraz dzięki Internetowi oraz mediom społecznościowym nawet osoby żyjące na innych półkulach mogą wymieniać się zasobami i opierać kooperację na współtworzeniu, współużytkowaniu, współkupowaniu czy współfinansowaniu. Innym pojęciem ze sfery ekonomii, które wprost określa proces popularyzacji freelancingu, jest ekonomia na żądanie, czyli on-demand economy. Oznacza aktywność małych i średnich przedsiębiorstw, działających głównie w Internecie i oferujących swoje usługi oraz produkty na żądanie, w momencie zgłoszenia zapotrzebowania na nie przez klienta.

Zmiana w postrzeganiu pracy

Zmienia się  samo podejście społeczne do pracy jako takiej – kiedyś traktowanej jako najważniejsza rzecz w życiu, a jednocześnie przykry obowiązek. Teraz praca coraz częściej ma być nie tylko obowiązkiem, ale też przyjemnością. W ostatnich latach jak mantra na portalach społecznościowych i w coachingowych książkach pojawiał się cytat: „rób to, co lubisz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia”. Biorąc sobie to do serca, sporo osób decyduje się na bardziej świadome szukanie swojej ścieżki zawodowej. Odkrywają swoje małe pasje i zakładają jednoosobowe biznesy, podążając za marzeniami, które często wiążą się z tym, by praca nie zabierała całego życia. Freelancing daje im elastyczność w kwestii miejsca i czasu pracy. Pozwala lepiej balansować życiem prywatnym i zawodowym. Ci, którzy nie decydują się zakładać własnych biznesów, szukają pracodawcy, który spełni ich coraz bardziej wygórowane wymagania, tak by znaleźć wymarzoną pracę. W tej pogoni za szczęściem zawodowym zachowanie równowagi między pracą a życiem prywatnym staje się celem dla większości pracowników.

Zyski dla przedsiębiorców

Praca zdalna ma szansę coraz mocniej zaznaczać swoje miejsce na rynku pracy, bo pracodawcy wyrażają na nią zgodę. Nie robią tego bezinteresownie. Odkryli wiele zalet pracy zdalnej także z ich punktu widzenia. Po pierwsze, chodzi o to, o co zawsze w biznesie: o pieniądze. Praca zdalna generuje niższe koszty. Nie ma potrzeby oferowania pracownikowi miejsca do pracy, przygotowania biurka, przestrzeni. Sam o to musi zadbać w swoim mieszkaniu. Niższe koszty związane są też z outsourcingiem freelancerów. Zamiast zatrudniać na etat pracownika i ponieść wszelkie związane z tym koszty – ubezpieczenie zdrowotne, społeczne itd. – lepiej wynająć freelancera wtedy tylko, gdy będzie potrzeba skorzystania z danych usług.. Na rynku jest mnóstwo freelancerów, którzy mogą na żądanie od razu niemal wykonać usługi dla zleceniodawcy. Wiele biznesów boryka się z fluktuacją popytu związaną na przykład z sezonowością ich produktów czy usług. Zatrudnianie na kilka miesięcy w roku – czy ilekroć pojawi się zapotrzebowanie – pracownika na etat jest mało korzystne i nieopłacalne zarówno dla pracodawcy, jak i dla pracownika. W tej sytuacji wykorzystywanie freelancerów ma o wiele większy sens.

Czwarta rewolucja przemysłowa

Czwarta rewolucja przemysłowa to czasy Internetu, wszechobecnej automatyzacji, mediów społecznościowych, sieci biznesowych oraz ekonomii współdzielenia. Wszystkie te zjawiska w pewien sposób wpływają na popularyzację pracy zdalnej i freelancingu. Pojawiają się nowe modele społeczne i biznesowe oraz nowe modele zatrudniania personelu i zarządzania kapitałem ludzkim. Pracownicy chcą harmonii życia prywatnego i zawodowego, pracodawcy chcą zmniejszać koszty i minimalizować ryzyko. Praca zdalna i freelancing okazują się idealną odpowiedzią na te potrzeby i procesem doskonale wpisującym się w nowoczesne czasy, w których rządzi Internet i technologie.

Chciałabyś/chciałbyś zacząć pracę jako freelancer? Myślisz o freelancinug – jak zacząć? Sprawdź mojego e-booka i workbooka: www.freelancing.com.pl i dołącz do rosnącego grona szczęśliwych freelancerów.